sobota, 4 kwietnia 2015

Chapter Ten

Staliśmy przed wejściem do klubu.
-Hazz, ja nie zamierzam stać w tej kolejce.- powiedziałam wskazując palcem na kolejkę ludzi, której końca nie wiedziałam.
-Spokojnie.- powiedział łapiąc mnie za rękę i ciągnąc w stronę wejścia.-Styles.-powiedział do ochroniarza,a ten bez problemu nas przepuścił.
-Jak to zrobiłeś?
-Często bywamy tu z chłopakami.- wzruszył ramionami i zniknął gdzieś w tłumie.
Zajebiście.Dzięki, Styles.Poszłam do baru i zamówiłam drinka.Piłam powoli rozglądając się za Harry'm ale nigdzie go nie było.Westchnęłam i zamówiłam kolejnego drinka, i kolejnego, i kolejnego, i kolejnego.Kiedy byłam już wstawiona wyjęłam z kieszeni paczkę papierosów i udałam się w stronę tylnego wyjścia. Rozejrzałam się dookoła.Stało tu kilka osób.Wyciągnęłam zapalniczkę i podpaliłam papierosa.Wypaliłam go po 5 minutach.
Kiedy się obróciłam z zamiarem wejścia do środka ktoś złapał mnie jedną ręką w tali, a drugą zakrył mi usta i zaczął ciągnąć mnie w stronę czarnego samochodu.
Wierciłam się i próbowałam kopnął lub ugryść napastnika, ale nic z tego.
Był za silny.Otworzył drzwi i wepchnął mnie do środka.Szybko siadł za kierownicą i odjechaliśmy.Trzęsłam się i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.
Co on chce ze mną zrobić? Zabije mnie? Zgwałci? A może jedno i drugie.
-Gdzie jedziemy?
-Zamknij się.-warkną, a ja skuliłam się ze strachu i przez resztę drogi nie odzywałam się.
Jazda dłużyła mi się niesamowicie.Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam las, obróciłam się. Tu też las.Potnie mnie na kawałki i zakopie w lesie gdzie nikt ich nie znajdzie?Cholera.Spojrzałam na niego.Był łysy i miał dziwne rysy twarzy.Odwróciłam wzrok z powrotem na okno kiedy nagle się zatrzymaliśmy a ja prawie uderzyłam o siedzenie przede mną.
Facet wysiadł i otworzył mi drzwi. Niepewnie wyszłam i dostałam czymś ciężkim w głowę.

Harry's Pov

Po piątym już chyba piwie zacząłem szukać Nel. Chodziłem to w jedną to w drugą stronę, ale nigdzie jej nie było. Wyszedłem na zewnątrz. Nie ma. 
Nigdzie jej nie było. Wyjąłem telefon i napisałem do niej.
5 minut. 10 minut. 17 minut. 30 minut.
-Kurwa co jest?- powiedziałem sam do siebie
Ona zawsze odpisywała w takich sytuacjach i trwało to maksymalnie 3 minuty.
Może wróciła do domu? Nie, odezwałaby się. Może poszła się z kimś zabawić? Nie, to nie było w jej stylu....A co jeśli ktoś ją porwał? Kurwa, mogłem z nią zostać a nie pójść w własną stronę.
Poczułem wibrację w ręce. Odblokowałem telefon modląc się że to ona. Piepszona nadzieja.

Od:Nieznany
Kochasiu, jeśli chcesz ją jeszcze kiedyś zobaczyć musisz coś dla mnie zrobić.

Luke.

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział czekam na następny :D przy okazji zapraszam do siebie ----> http://dark-desires-hatred-and-creaving.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O jezuniuuuu wpadłam w trans :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukasz spisu?
    chcesz się wybić?
    może poczytać inne blogi?
    Zapraszam do Spis opowiadań o 1D

    OdpowiedzUsuń
  4. [SPAM] Fanfiction Niall Horan, Miranda Cosgrove, Luke Hemmings Justin Bieber
    Kiedy idziesz ze znajomymi na imprezę myślisz, że nic złego się nie stanie. Pozwól, że coś ci uświadomię. Jesteś w błędzie. Poznaj grupę przyjaciół, która budzi się z niewyjaśnionych przyczyn w opuszczonej szkole. Szybko zaczynają rozumieć, że dokuczanie innym nie jest dobrym pomysłem.
    Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=DiCzMjOiG3s
    http://murderous-event-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń