czwartek, 1 stycznia 2015

Chapter Eight

Pojechali.
Znowu zostałam sama i nie mam co ze sobą zrobić.

W połowie mojego ''maratonu filmowego'' zachciało mi się czekolady, a że owej nie mam musiałam ruszyć dupsko z pod ciepłego kocyka i iść do sklepu.
Ubrałam buty i wyszłam.
Było już ciemno i na moje nieszczęście najbliższy sklep jest 1,5 km stąd.

Szłam spokojnie spacerkiem kiedy usłyszałam krzyki. Przestraszyłam sie i zaczęłam biec.
Weszłam do sklepu i weszłam do właściwej alejki i wzięłam kilka opakowań, ciastka, cukierki i coś tam jeszcze.
Podeszłam do kasy i zapłaciłam za moje ''zakupy''.
Droga powrotna minęła na szczęście spokojnie.
Weszłam do domu i poszłam do kuchni. Położyłam siatki na stole i sięgnęłam po szklankę, nalałam sobie wody z kranu i zaczęłam ją pić. Odłożyłam szklankę do zlewu i zaczęłam wyjmować słodycze na stół. Wzięłam je i podreptałam z nimi do pokoju. Rzuciłam je na podłogę i wyjęłam piżamie z szafki. Weszłam do łazienki i umyłam się. Założyłam piżame i wyszłam. Walnęłam sie na łóżko, a że słodycze rzuciłam akurat koło łóżka to zaczęłam po nie sięgać i je jeśćjednocześnie przeglądając instagrama, twittera, fajsa i tak dalej... Polubiłam kilka zdjęć, coś tam skomentowałam i odłożyłam telefon. Przekręciłam sie na drugi bok i zamknęłam oczy w celu zaśnięcia.
Już prawie mi sie to udało kiedy nagle usłyszałam czyjeś kroki i oddech. Otworzyłam jedno oko i zobaczyłam osobe stojącą nade mną. Przestraszona odskoczyłam na drugi koniec łóżka.
- Spokojnie. - powiedział dobrze znany mi głos jednocześnie gładząc mnie po ramieniu.
- Harry co ty tu kurwa robisz?! - krzyknęłam zapalając światło.
Spojrzałam sie na mojego przyjaciela i przestraszyłam sie. Hazz miał rościęty łuk brwiowy, posiniaczoną twarz i na dodatek był postrzelony w ramię, a no i kulał.
Ja nie wiem jak on tu wszedł.
- Musiałem coś załatwić no i zrobiono ze mną to co widzisz, a że twój dom był najbliżej to postanowiłem przyjść do ciebie i prosić o pomoc. - powiedział na jednym wydechu.
- Wow! Harry Edward Styles prosi o pomoc! - powiedziałam z sarkazmem klaszcząc w ręce.
Harry tylko wydął usta. - Choć. - złapałam go za nadgarstek i ciągnęłam do łazienki. Hazz usiadł na sedesie i obserwował moje ruchy.
Wyjęłam z apteczki potrzebne rzeczy i zaczęłam opatrywać tego debila. Co chwilę syczał i się wiercił, ale jakoś sie udało.
- Nie chcesz wiedzieć co się stało? - zapytał po dłuższej ciszy.
- Nie.
- Serio? W sumie to myślałem że jak tylko wejdę to zasypiesz mnie pytaniami.
- Przeliczyłeś się, Styles. - powiedziałam złośliwie.
- Dobra nieważne, mogę przenocować? - nagle zmienił temat.
- Mhym. - wymamrotałam wstając.

2 komentarze:

  1. [spam]

    http://one-two-three-you-die.blogspot.com/

    Danielle, Harry, Josh, Taylor, Calum, Niall, Eleanor, Michael, Louis, Luke, Perrie, Liam, Ashton, Jade oraz Zayn chodzą do najbardziej znanej i polecanej szkoły w Londynie, inaczej mówiąc do London University on the Gold Street. Do tej samej placówki uczęszcza niejaka Ashley Benson, dziewczyna wyśmiewana, szykanowana i mieszana z błotem. Od zawsze była obiektem drwin i zaczepek. W 2012 roku w ostatni dzień wakacji Perrie oraz Zayn organizują imprezę na uczczenie minionych dwóch miesięcy. Za namową Jade oraz Taylor zjawia się tu również kilka innych osób a nawet..Ashley. Kilka minut przez zakończeniem 'dyskoteki' panna Benson zostaje publicznie upokorzona. Na jej głowie ląduje wielki tort, zostaje obrzucona pierzem oraz wepchnięta do basenu. Blondynka nie wytrzymuje i gdy tylko opuszcza wodę wykrzykuje każdemu to co o nim myśli. Mówi to co kumulowała w sobie od prawie trzech lat. Kilka minut później rzuca się biegiem i opuszcza posesje Malika. Staje na ulicy i na jej nieszczęście nie zauważa czarnego Land Rovera, którym przyjechał lekko spóźniony Harry oraz Niall. Dziewczyna po kilku sekundach leży przygnieciona kołami. Całe towarzystwo wpada w panikę, kilka osób już uciekło z miejsca wypadku. Louis oraz Zayn pod wpływem strachu pakują ciało blondynki do auta i z procentami we krwi jadą do lasu. Przy Tamizie cała piętnastka przyrzeka że zostanie to ich tajemnicą. Liam oraz Josh wrzucają poharatane zwłoki do lodowatej wody. Ostatni raz patrzą za siebie i wracają do swoich aut. Ashley Benson zostaje uznana za zaginioną.
    Rok później, pierwszego września odbywa się rozpoczęcie roku szkolnego. Od razu po zakończeniu dnia cała paczka przyjaciół umawia się na wypad za miasto na następny tydzień. Gdy wszystko jest ustalone Josh jako pierwszy opuszcza mur szkolny. Przechodzący przez ulice chłopak nie zauważa pędzącego ciemnego auta i zostaje potrącony. Sprawca wypadku ucieka, zostawiając bruneta samego sobie. Każdy wpada w szał. W tym samym czasie Louis, Ashton, Danielle, Taylor, Harry, Michael, Niall, Luke, Eleanor, Zayn, Calum, Jade, Liam oraz Perrie dostają anonimowego sms'a.
    "Jeśli nie chcecie by was spotkał taki los miejcie oczy i uszy szeroko otwarte. Każdy dzień może być waszym ostatnim. ~A.
    Ps. Wiem co stało się rok temu."
    Na początku każde z nich uznaje to za zwykły żart a śmierć swojego przyjaciela za zbieg okoliczności. Jednak niewyjaśnione wypadki i morderstwa przekonują nastolatków że to nie tylko zwykły zbieg wydarzeń. To walka o życie i odkrycie prawdy.

    Zapraszam, myślę że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń